Punktem wyjścia nie jest „granie emocji”, lecz konkretne działanie w określonych okolicznościach. Aktor pracuje poprzez ciało, uwagę, wyobraźnię i psychikę -tak, aby stan wewnętrzny rodził się z realnego procesu, a nie z zewnętrznej demonstracji.
Aktor nie tworzy roli w izolacji. Życie sceniczne powstaje w relacji: z partnerem, sytuacją i tym, co dzieje się między ludźmi tu i teraz. Partner nie jest tłem dla występu, ale źródłem impulsów, napięcia i działania.
Każde wykonanie powinno pozostać żywe. Technika nie służy powtarzaniu efektów, ale temu, aby aktor mógł reagować na realne zdarzenia sceniczne w danym momencie. Rola nie jest odtwarzana - jest za każdym razem uruchamiana na nowo.
Aktor nie musi wierzyć, że fikcja jest rzeczywistością. Musi jednak zbudować w sobie tak konkretny świat wyobrażony, aby mógł działać w nim prawdziwie. Okoliczności, relacje, cel i stawka stają się fundamentem psychologicznego realizmu.
System Stanisławskiego nie jest zbiorem inspirujących haseł. To długotrwały trening uwagi, wyobraźni, działania, relacji i świadomości ciała. Rzemiosło aktora rozwija się przez regularną pracę, nie przez przypadkowe natchnienie.